
W czerwcu 2020 roku klient wszedł na dach, skierował kamerę na swoją świeżo zainstalowaną turbinę Atlas 2.0 i nacisnął nagrywanie. Wiatr tego dnia? Ledwie 2 metry na sekundę — taki powiew, którego prawie nie czuć na twarzy.
Turbina i tak się kręciła.
Wideo: Helimariner na YouTube — udostępnione z naszymi podziękowaniami.
Sześć lat i 35 000 wyświetleń później ten spokojny filmik wciąż jest jednym z naszych ulubionych dowodów. Bez studia, bez renderów — prawdziwy dach, prawdziwa antena satelitarna w rogu kadru i turbina o osi pionowej robiąca dokładnie to, do czego została zaprojektowana: budzi się przy wietrze, przy którym konwencjonalne turbiny stoją w miejscu.
Najbardziej cenimy jego szczerość. Jego własne słowa: „Aby produkować energię, potrzebny jest ciągły, silny wiatr.” Ma rację — lekki powiew uruchamia łopaty; dopiero stały wiatr ładuje akumulatory. Dlatego jego Atlas pracuje obok paneli słonecznych: słońce za dnia, wiatr, gdy tylko wieje — jeden hybrydowy system, który nigdy w pełni nie zasypia.
Po sześciu latach pogody jego Atlas wciąż tam stoi. Jeśli Twoja kręci się równie długo, nasz sklep z częściami utrzyma ją w ruchu przez kolejne sześć lat.
